Przejdź do głównej zawartości

Straszny dziadunio

Jedna z pierwszych powieści Marii Rodziewiczówny, nagrodzona w 1887 roku w konkursie tygodnika "Świt". Jej akcja zbudowana została na osobliwym pomyśle tytułowego strasznego dziadunia, który niepewny siły charakteru swych spadkobierców, umyślił sobie poddać ich próbom. Bezwzględne eksperymenty omal nie łamią życia jedynego pozytywnego bohatera, w którego szlachetność czytelnik nie wątpi ani przez chwilę.
To urocza powiastka o młodym chłopaku, Hieronimie Białopiotrowiczu, który żyje biednym studenckim życiem, a w dodatku jest poddawany różnym życiowym próbom, hartującym jego charakter, które w rezultacie wyniszczają jego zdrowie, i omal nie doprowadzają do samobójczej śmierci. Los okrutnie doświadcza Hieronima, zabiera mu wszystko to co jest dla niego najważniejsze: ukochaną dziewczynkę - sierotę Bronkę, którą uratował z powodzi, wziął do wspólnego mieszkania, a potem traktował niemal jak córeczkę; jedynego wiernego przyjaciela Żabbę (to najsmutniejszy epizod), pierwszą miłość, która okazała się niegodna jego uczucia, a na końcu honor i dobre imię, kiedy zostaje niesłusznie oskarżony o kradzież.
Cały czas sprawuje dyskretną acz niewidzialną pieczę nad bohaterem tytułowy straszny dziadunio, który z pomocą oddanego sługi obserwuje wychowanka i stara się go wykreować na porządnego człowieka.
Tą krótką powieść czytałam z dużą przyjemnością. Najmilsze są w niej sceny z uratowaną z powodzi dziewczynką, która staje sie bohaterowi niezmiernie droga, a którą nagle z niewiadomych powodów traci. To urocze fragmenty (trochę przypominały mi początkowe rozdziały powieści "Vilette" Charlotte Bronte, a może też "Dzikuskę" Zaruskiej?). Ładny, ale i smutny jest wątek Żabby - współlokatora, dla którego finansowa pomoc dziadunia przyszła za późno. W ogóle odnosimy wrażenie, że dziadunio trochę przeholował w testowaniu swojego wychowanka... mogło się to skończyć tragicznie. Aczkolwiek w końcowym epizodzie winę ponosi także Wojcieszek - beztroski brat Hieronima i zarazem drugi wychowanek strasznego dziadunia, którego pieniądze (tak skąpo przydzielane Hieronimowi) zepsuły. Tak naprawdę czytelnik wie jednak od początku, że różnica tkwiła w charakterze obu chłopców, gdyż to Hieronim zapamiętał na całe życie zdanie, które powiedziała do niego matka: "Bądź prawym" i starał się zawsze postępować zgodnie z tym zaleceniem - we właściwy sposób.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O ekranizacjach "Jane Eyre" ze szczególnym wskazaniem na jedną

Powstało wiele ekranizacji powieści Charlotte Bronte "Jane Eyre". Ja sama znam ich osiem. Wersje pełnometrażowe to: z 1943 r. z Orsonem Wellesem, z 1970 r. z Georgem C. Scottem i Susannah York, z 1996 r. w reż. Franco Zefirelli`ego z Williamem Hurtem i Charlotte Gainsburg, z 1997 r. z Ciaranem Hindsem i Samanthą Morton oraz najnowszą z 2011 r. z Michaelem Fassbenderem i Mią Wasikowską (pisałam już o niej na tym blogu). Znam też ekranizacje tej powieści, które powstały w postaci miniseriali: z 1983 r. z Timothy Daltonem i Zelah Clark, z 2006 r. z Toby Stephensem i Ruth Wilson, a wreszcie wersję czeską pt. "Jana Eyrova" z 1972 roku. Mam więc, jak widać, niejakie porównanie. Nie wszystkie oglądałam ostatnio, ale w ciągu ostatnich kilku dni przypomniałam sobie cztery. W wersji z 1970 roku z Georgem C. Scottem i Susannah York bardzo podobał mi się główny motyw muzyczny - utwór, który trudno zapomnieć - temat miłosny. Film trwa półtorej godziny. Zaczyna się z chwil...

Polskie kryminały z górami w tle

     W ciągu ostatnich trzech lat przeczytałam bardzo dużo książek, w większości były to kryminały. Nie opisywałam ich na blogu, ale w zeszycie, w którym ostatnio prowadzę zapiski. Muszę przyznać, że jakość polskich kryminałów jest bardzo różna. Kiedy patrzę na listę autorów, których książki przeczytałam, to wśród ulubionych pisarzy znaleźli się: Małgorzata Rogala (19 książek), Robert Małecki (15 książek), Mieczysław Gorzka (14 książek), Jędrzej Pasierski (11 książek), Tomasz Duszyński (10 książek), Marek Stelar (10 książek), Krzysztof Bochus (9 książek), Krzysztof Koziołek (9 książek), Przemysław Borkowski (8 książek), Katarzyna Wolwowicz (8 książek) i Ida Żmiejewska (8 książek). Na pewno sięgnę po prawie każdy, którego akcja toczy się w górach.  Stąd moja subiektywna lista górskich kryminałów, większość jest wartych polecenia. Kolejność w sumie jest przypadkowa.  1. Sławek Gortych - cała Karkonoska Seria Kryminalna.  Uwielbiam Karkonosze, a dodatkowo atm...

Rodzina Połanieckich - polski film kostiumowy

Pełna ciepła i liryzmu miłosna historia, a w tle ziemiańskie dworki i Warszawa końca XIX wieku. Realistyczny obraz miłości wielkiej, ale trudnej. Opowieść o tradycji i przywiązaniu do rodzinnych stron, godności i honorze, utrzymana w nastrojowo- refleksyjnym klimacie. W Polsce nie kręci się zbyt wielu filmów kostiumowych, a właściwie w ostatnich latach nie kręci się ich wcale. Bum na podobne produkcje nastąpił w latach 70., kiedy to powstało kilka z nich, a wśród nich "Rodzina Połanieckich" - ekranizacja powieści noblisty, Henryka Sienkiewicza, o czym przypomina czołówka serialu. Powieść powstała w 1895 roku, nie jest co prawda arcydziełem, ale film jest moim zdaniem jednym z najlepszych polskich filmów kostiumowych, na równi z ekranizacją "Lalki" wg powieści Bolesława Prusa. Trudno oczywiście porównywać polskie dokonania z dorobkiem telewizji BBC, która specjalizuje się m.in. w produkcji kostiumowców, jednak zaletą naszych produkcji jest to, że opowiadają o XIX wi...