Przeczytałam "Kądziel". Marii Rodziewiczówny. Pierwsza publikacja tej powieści miała miejsce na łamach "Tygodnika Mód i Powieści" w 1898 r. (numery 1-39). Wydanie książkowe ukazało się rok później. To powieść traktująca o kobietach, ich wychowaniu, emancypacji, tym co powinno być ważne: zamążpójście (i ułożenie sobie życia w ten sposób), a może ambicje czy praca? Ta książka jest i pogodna (pisana ze sporym poczuciem humoru) i wzruszająca jednocześnie. Myślę, że poprzez ten utwór widać dobrze poglądy samej Rodziewiczówny, czytając chwilami tę powieść miałam wrażenie, że widzę dużo z niej samej w postaci głównej bohaterki: Taidy Skarszewskiej, a w postaci cioci Dysi - Jadwigę Skirmunttównę. Za tą książkę pisarka była mocno krytykowana, bo faktycznie dość brutalnie rozprawiła się z płcią żeńską, opisując różne typy damskich bohaterek, reprezentujących różne postawy i sposoby na życie. Opowiadała się w tej powieści przeciw zbyt skrajnie pojętej emancypacji oraz prz eci...
Blog o książkach i filmach