Przejdź do głównej zawartości

Little Dorrit (2008)

Dobra Amy, tytułowa Mała Dorrit, opiekuje się swoim ojcem, Williamem ), który przebywa w więzieniu dla zadłużonych w Londynie. Jednak ich przeznaczenie zmienia się nieoczekiwanie z powodu przyjazdu Arthura Clennama, który pragnie rozwikłać tajemnicę ostatnich słów swego ojca - "Napraw to, Arthur". Mężczyzna jest pewien, że ma to coś wspólnego z trudną sytuacją Dorritów i postanawia im pomóc. Między Arthurem a Amy nawiązuje się nić głębokiej sympatii, choć nią zainteresowany jest syn więziennego strażnika, a Artur zaleca się do córki przyjaciół. Mroczny złoczyńca Rigaud grozi matce Artura wyjawieniem długo ukrywanej przez nią tajemnicy rodzinnej.

Ostatnie ekranizacje powieści Karola Dickensa są naprawdę bardzo dobre. Pisałam już o nich na tym blogu, ale przypomnę, że chodzi mi o"Our Mutual Friend" (1998) oraz "Bleak House".
Za nową wersję powieści "Little Dorrit" zabrał się specjalista od filmów kostiumowych, scenarzysta Andrew Davies, twórca sukcesu takich filmów, jak: "Duma i Uprzedzenie (1995), "Bleak House" (2005), "Rozważna i Romantyczna" (2007), "Daniel Deronda" (2002), "Opactwo Northanger" (2007), "Żony i Córki" (2007), "Emma" (1996), "Middlemarch" (1994), "Muskając aksamit" (2002), "Affinity" (2009).
Że nie wspomnę już o współczesnym jego hicie "Dzienniku Bridget Jones".

Davies jak zwykle twórczo podszedł do adaptacji i wprowadził oryginalne elementy, czym nieco uatrakcyjnił fabułę. Idąc za przykładem "Bleak House" podzielił film na kilkanaście krótkich odcinków i wprowadził atmosferę grozy, dzięki której film ogląda się jak kryminał, choć wciąż jest to historia miłosna.

Postaci Dickensowskie są bardzo charakterystyczne, można nawet powiedzieć, że przerysowane, ale oprócz tych często zdeformowanych czy lekko odrażających są niczym iskierki w ciemnościach ludzie niezwykle dobrzy, poczciwi, do rany przyłóż. I to te postaci wzruszają, stanowiąc kontrast wobec zła.

Jest w tej opowieści zagadka, tajemnica rodzinna, którą usiłuje rozwiązać z pomocą detektywa, główny bohater. A prócz tego są inne wątki, choćby nieudanego małżeństwa, zdrady, zbrodni, oszustwa, pokutowania za grzechy, bankructwa, potęgi biurokracji, wpływu pieniędzy na ludzkie zachowania i życie.

Wszystko to pięknie kręcone, w Anglii i we Włoszech. Zdjęcia są świetne. Dbałość o szczegóły - plenery, wnętrza domów, przeciekające dachy, wyświechtane ubrania.

Fabuła wciągająca. Groza i chwile wzruszenia. BBC ma jednak ogromne doświadczenie, twórcy produkowanych przez tą stację filmów wiedzą jak budować nastrój i napięcie. Świetna jest muzyka, zwłaszcza w tych chwilach pełnych wzruszeń, ważnych dla bohaterów.

Wspaniałe jest aktorstwo. Wiele postaci jest demonicznych, wiele groteskowych, ot taki normalny świat z powieści Dickensa. Muszę pochwalić Claire Foy (to jej pierwsza duża rola - może nie jest piękna, ale za to jest urocza i wdzięczna, chwilami śliczna) i Matthew Macfadyena za stworzenia tak sympatycznych postaci Amy Dorrit i Artura Clennama. Claire Foy w wielu ujęciach i w głosie bardzo mi przypominała Keeley Hawes czyli Lizzie z "Our Mutual Friends" - naprawdę chwilami złudzenie to jest bardzo silne.

Warto wspomnieć o innych, w tym o Eddie`m Marsanie (pan Pancks), Andy Serkisie (Rigaud), Russellu Toveyu (wzruszający John Chivery, wspaniale zagrana rola), Alunie Armstrongu (sam aktor wygląda jak postać z Dickensa ;) ), Judy Parfitt (pani Clennam), Ruth Jones (przezabawna Flora Finching).

Można jedynie narzekać na to, że odcinki są za krótkie, bo półgodzinne, a materiał może nieco za bardzo rozwleczony, ale mnie to nie przeszkadzało, bo lubię zatopić się w tym Dickensowskim świecie Andrew Daviesa.

Komentarze

Bardzo ciekawie napisane. Super wpis. Pozdrawiam serdecznie.

Popularne posty z tego bloga

O ekranizacjach "Jane Eyre" ze szczególnym wskazaniem na jedną

Powstało wiele ekranizacji powieści Charlotte Bronte "Jane Eyre". Ja sama znam ich osiem. Wersje pełnometrażowe to: z 1943 r. z Orsonem Wellesem, z 1970 r. z Georgem C. Scottem i Susannah York, z 1996 r. w reż. Franco Zefirelli`ego z Williamem Hurtem i Charlotte Gainsburg, z 1997 r. z Ciaranem Hindsem i Samanthą Morton oraz najnowszą z 2011 r. z Michaelem Fassbenderem i Mią Wasikowską (pisałam już o niej na tym blogu). Znam też ekranizacje tej powieści, które powstały w postaci miniseriali: z 1983 r. z Timothy Daltonem i Zelah Clark, z 2006 r. z Toby Stephensem i Ruth Wilson, a wreszcie wersję czeską pt. "Jana Eyrova" z 1972 roku. Mam więc, jak widać, niejakie porównanie. Nie wszystkie oglądałam ostatnio, ale w ciągu ostatnich kilku dni przypomniałam sobie cztery. W wersji z 1970 roku z Georgem C. Scottem i Susannah York bardzo podobał mi się główny motyw muzyczny - utwór, który trudno zapomnieć - temat miłosny. Film trwa półtorej godziny. Zaczyna się z chwil...

Polskie kryminały z górami w tle

     W ciągu ostatnich trzech lat przeczytałam bardzo dużo książek, w większości były to kryminały. Nie opisywałam ich na blogu, ale w zeszycie, w którym ostatnio prowadzę zapiski. Muszę przyznać, że jakość polskich kryminałów jest bardzo różna. Kiedy patrzę na listę autorów, których książki przeczytałam, to wśród ulubionych pisarzy znaleźli się: Małgorzata Rogala (19 książek), Robert Małecki (15 książek), Mieczysław Gorzka (14 książek), Jędrzej Pasierski (11 książek), Tomasz Duszyński (10 książek), Marek Stelar (10 książek), Krzysztof Bochus (9 książek), Krzysztof Koziołek (9 książek), Przemysław Borkowski (8 książek), Katarzyna Wolwowicz (8 książek) i Ida Żmiejewska (8 książek). Na pewno sięgnę po prawie każdy, którego akcja toczy się w górach.  Stąd moja subiektywna lista górskich kryminałów, większość jest wartych polecenia. Kolejność w sumie jest przypadkowa.  1. Sławek Gortych - cała Karkonoska Seria Kryminalna.  Uwielbiam Karkonosze, a dodatkowo atm...

Trzy filmy sensacyjne z Richardem Armitagem

Z ciekawości obejrzałam trzy filmy z Richardem Armitagem - pamiętnym Johnem Thorntonem z miniserialu "Północ i Południe". 1. "Obsesja" - thriller erotyczny. To adaptacja powieści J osephine Hart "Skaza".  Londyński chirurg - mężczyzna dojrzały i żonaty poznaje na przyjęciu  Annę Barton - młodą, intrygującą kobietę . Okazuje się wkrótce, że jest ona narzeczoną jego syna. Jednak  Flaming nie kończy tej relacji, wręcz przeciwnie, wchodzi w nią coraz głębiej.  Kobieta staje się coraz bardziej jego obsesją erotyczną.  Sceny w filmie są dość odważne. Fanki "Północ i Południe", które dawniej pisały fanfiki o nocy poślubnej państwa Thorntonów już nie muszą się zastanawiać się jak mogłoby wyglądać życie erotyczne tej pary. ;) Oczywiście to mały żarcik. W rzeczywistości historia jest dość przerażająca, bo bohater nie patrzy na konsekwencje, nie zważa na to, że krzywdzi żonę i kochającego Annę syna. To swoista samodestrukcja. 2. "Człowiek z Rzymu...