Przejdź do głównej zawartości

The New World (Podróż do Nowej Ziemi)

Akcja filmu toczy się na początku XVII wieku, do Nowej Ziemi (tak nazywano wówczas Amerykę) przypływają angielskie okręty. Przybysze chcą założyć w tym miejscu brytyjską kolonię, więc konflikt z rdzennymi mieszkańcami tych terenów zdaje się być nieuchronny. Rozpoczynają się próby nawiązania kontaktu z indiańskim wodzem Powhatanem, na którego terytorium rozbito obóz. Piękną córką Powhatana zafascynowany jest kapitan John Smith (Colin Farell). Relacja przedstawicieli skrajnie odmiennych kultur jest głównym tematem filmu. Przyglądamy się zderzeniu dwóch zwalczających się rzeczywistości, które potrafią się również uzupełniać. Liryczny film Malika charakteryzuje się wolnym tempem. Wydarzenia w przygodowym dramacie chwilami schodzą na drugi plan wobec intensywności miłosnej historii, której towarzyszą wspaniale fotografowane plenery oraz słowa. Z tym że zamiast dialogów, których w filmie jest stosunkowo niewiele, mamy brzmiący z offu komentarz obnażający przeżycia bohaterów. W głównych rolach: Colin Farell, Q`Orianka Kilcher, Christian Bale, Christopher Plummer.
To film, który nie wszystkim będzie się podobał. Jest jak ilustrowany poemat. Wolne tempo akcji, natura, dobra muzyka i piękne zdjęcia to coś co lubię w kinie, ale tu właściwie to pierwsze dominuje nad całością. Właściwie cały ten film to jeden wielki obraz malarski i muzyczny, obraz uczuć bohaterów, ich myśli wypowiadanych spoza ekranu. Fabuły jest tu niewiele, akcja uboga. Bohaterowie mało rozmawiają, raczej toczą wewnętrzny dialog. To film o poznawaniu się kultur, różnych światów, kochanków i także o tym, że tak naprawdę trudno poznać drugą osobę. Dominuje poznawanie (natury i innych ludzi) poprzez dotyk. Zetknięcie się dwóch światów: cywilizowanego i pierwotnego wywołuje konflikt. Indianie są tu pokazani jako ludzie żyjący w zgodzie z naturą, pogodnie usposobieni, nie znają nienawiści i zazdrości, są wewnętrznie czyści. Bohater - John Smith, który zostaje uwięziony w wiosce i poznaje ich stopniowo, tak ich określa : „Są łagodni, kochający, wierni. Pozbawieni wszelkich nieufności i podstępów. Nie znali słów kłamstwo czy zwodzenie. Ani chciwość. Nigdy nie słyszeli o zazdrości, oszczerstwie i przebaczeniu. Nie mają poczucia własności. Rzeczywistość. Choć myślałem, że to sen”. Przybysze z Europy są przedstawieni jako ludzie zawistni, którzy nie potrafią radzić sobie w przyrodzie, a są skłonni posunąć się w swojej bezradności nawet do kanibalizmu.

Rzecz jest także o miłości, o lojalności, o oczekiwaniach wobec siebie, może także o odpowiedzialności wobec drugiej osoby. W życie głównej bohaterki - indiańskiej księżniczki, która żyje w swojej wiosce w zgodzie z naturą wkraczają bowiem dwaj biali mężczyźni, z tym że pierwszy jest wielką miłością, która nie spełnia oczekiwań, drugi okazuje się tym, na którym można się oprzeć. Motywacja Johna Smitha nie jest dla mnie do końca jasna, czy usunął się, by ocalić czystą nieskażoną cywilizacją duszę przed tym złem, które przyniósł ze sobą? A może nie był gotowy żyć normalnie, mieć rodzinę? Może pragnął jedynie przygód, poznania nowych lądów? W czasie ostatniej rozmowy mówi do niej: "„Nie jestem już tym człowiekiem, którego pokochałaś. Nigdy nim nie byłem".
Ładnie ukazany jest drugi z mężczyzn - John Rolfe (w tej roli Christian Bale). To człowiek, który ofiarowuje księżniczce spokojne, szczęśliwe życie rodzinne. To mężczyzna wrażliwy, opiekuńczy, pewny. Piękna jest scena, gdy księżniczka po rozmowie ze swoją wielką miłością, biegnie za mężem i przytula się do niego. On jest dokładnie takim meżczyzną, za jakiego go wzięła.

Film miał moim zdaniem potencjał, ale jest za długi, niektóre ujęcia w nieco irytujący sposób się powtarzają, może zawinił tu montaż? Moim zdaniem szansę na świetny film, może nawet arcydzieło, zmarnowano.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Polskie kryminały z górami w tle

     W ciągu ostatnich trzech lat przeczytałam bardzo dużo książek, w większości były to kryminały. Nie opisywałam ich na blogu, ale w zeszycie, w którym ostatnio prowadzę zapiski. Muszę przyznać, że jakość polskich kryminałów jest bardzo różna. Kiedy patrzę na listę autorów, których książki przeczytałam, to wśród ulubionych pisarzy znaleźli się: Małgorzata Rogala (19 książek), Robert Małecki (15 książek), Mieczysław Gorzka (14 książek), Jędrzej Pasierski (11 książek), Tomasz Duszyński (10 książek), Marek Stelar (10 książek), Krzysztof Bochus (9 książek), Krzysztof Koziołek (9 książek), Przemysław Borkowski (8 książek), Katarzyna Wolwowicz (8 książek) i Ida Żmiejewska (8 książek). Na pewno sięgnę po prawie każdy, którego akcja toczy się w górach.  Stąd moja subiektywna lista górskich kryminałów, większość jest wartych polecenia. Kolejność w sumie jest przypadkowa.  1. Sławek Gortych - cała Karkonoska Seria Kryminalna.  Uwielbiam Karkonosze, a dodatkowo atm...

Wojna i Pokój

Film "Wojna i Pokój" to nowa ekranizacja powieści rosyjskiego prozaika z XIX wieku Lwa Tołstoja. Tym razem jest to międzynarodowa koprodukcja, w której wzięły udział takie kraje jak: Włochy, Francja, Niemcy, Rosja, Polska. Zdjęcia kręcono głównie na Litwie i w Petersburgu. Reżyserem jest Richard Dornhelm, a w głównych rolach wystąpili: (Francuzka) Clemence Poesy jako Natasza Rostova, (Włoch) Alessio Boni jako Andriej Bołkoński, (Niemiec) Alexander Beyer jako Pierre Bezuchow, (Włoszka) Violante Placido jako Helene Kuragin-Bezuchow, (Niemiec) Ken Duken jako Anatol Kuragin, (Rosjanin) Dmitri Isayew jako Mikołaj Rostow. Film niezwykle mi się podoba. Ma to co trzeba: miłość, zdrady, wybaczenia, wspaniałe wnętrza i zdjęcia, piękną muzykę w ładnych scenach. Okrojono nieco wątki historyczne, militarne i społeczne, według mnie z korzyścią dla całości (powieść jest zbyt ciężka i zbyt nimi przeładowana), a skupiono się na wątkach miłosnych oraz relacjach międzyludzkich. Film został z...

When call the heart...

Zanim opowiem o serialu "When call the heart", powstałym na motywach książki o tym samym tytule, kilka słów wstępu. Pisarka Janette Oke to córka pionierów, urodzona w kanadyjskim stanie Alberta w 1935 roku. Jest autorką ponad 70 powieści, z których 32 zostało przetłumaczonych na 14 języków. Jest laureatką nagród Stowarzyszenia Wydawców Chrześcijańskich za znaczący wkład w literaturę. Ma fanów na całym świecie. O tej kanadyjskiej pisarce dowiedziałam się kilka lat temu po obejrzeniu filmu "Miłość przychodzi powoli" (Love come softly). Jego fabuła jest prosta: młode małżeństwo: Marty i Aaron Claridge'owie wyruszają na Zachód w poszukiwaniu miejsca na dom i na założenie rodziny. Niestety Aaron ginie. Jako że zima jest coraz bliżej, Marty nie ma możliwości powrotu na Wschód. Samotny wdowiec - Clark Davis, wychowujący około dziewięcioletnią córkę Missie, proponuje, by Marty wyszła za niego za mąż i przeczekała w ten sposób do wiosny. W zamian za opiekę nad domem i...