wtorek, 26 kwietnia 2011

Downton Abbey (2010)

Trzeba przyznać, że Brytyjczycy potrafią realizować filmy kostiumowe. A jeśli reżyserem jest Brian Percival ("North and South"), a w obsadzie znajdą się tacy aktorzy jak: Hugh Bonneville, Maggie Smith, Elizabeth McGovern czy Brendon Coyle to można mieć pewność, że produkcja będzie interesująca.

"Downton Abbey" to serial, którego akcja dzieje się w ostatnich latach przed I wojną światową. Mamy tu świat brytyjskiej arystokracji, który już niedługo odejdzie w przeszłość. Nowoczesność puka do drzwi okazałej posiadłości lorda Granthama (Hugh Bonneville), zresztą sam lord przed nią nie ucieka. Wie przecież, że przyszłością są takie wynalazki, jak elektryczność czy telefon.

Miejscem akcji, jak wspomniano, jest pozostający w posiadaniu lorda zamek, będący spuścizną po kilku pokoleniach jego przodków. Wie jaki obowiązek na nim ciąży, by posiadłość pozostała w rękach rodziny. Jednak nie jest to proste, gdyż decyduje zasada majoratu, a lord ma trzy córki.


Co gorsza, najstarsza Mary jest dość kapryśna i wcale nie zamierza wyjść za mąż z rozsądku. Kieruje się swoim instynktem, który niekoniecznie prowadzi ją w dobrym kierunku. Ale nie jest jej na pewno łatwo, czuje się zmuszana przez rodzinę do czegoś, czego nie chce. Po śmierci narzeczonego, który zginął na pokładzie Titanica, musi znaleźć innego kandydata na męża, a niestety potencjalni starający nie odpowiadają jej wymaganiom. Nie chce także tego, który ma dziedziczyć posiadłość prawem majoratu - skromnego adwokata, który chce utrzymywać się z pracy.


Młodsza od niej Edith pozostaje w cieniu swojej piękniejszej siostry, która niestety ma zwyczaj udowadniać siostrze, że może mieć każdego, o kim zamarzy jej siostra. Tak naprawdę, igrając z jej uczuciami i ewentualnymi wybrankami, nie daje siostrze szansy na ułożenie sobie życia.


Najmłodsza z kolei Sybill ma zupełnie inne zainteresowania niż siostry. Ma nowoczesne poglądy, czyta literaturę polityczną, jest za prawami wyborczymi dla kobiet.


Ich rodzice, lord Grantham i lady Cora - to zgodne małżeństwo. Choć pobrali się z rozsądku, bardzo szybko zaczęli darzyć się uczuciem, niestety owocem ich miłości nie byli synowie lecz córki, co stworzyło problem związany z dziedziczeniem Downton Abbey. Lord nie chce jednak szukać żadnych kruczków prawnych, być może zresztą ich znalezienie nie byłoby możliwe. Nie chce też sprzedawać rodowej posiadłości, musi więc zdać się na decyzję córki.

Równolegle do akcji toczącej się w w salonie na górze, możemy obserwować życie służby, gdzie prym wiodą majordomus Carson i gospodyni Hughes - obserwując ich miałam natychmiastowe skojarzenie z filmem "Okruchy dnia", tyle że pan Carson jest jednak mniej pryncypialny niż Stevens grany przez Anthony Hopkinsa.

Prócz nich są także: pokojówka Anna - jedna z najmilszych postaci w tym serialu oraz świeżo przyjęty do służby pan Bates - i tu brawa dla Brendona Coyla (znanego dobrze z miniserialu "North and South", gdzie grał robotnika Higginsa) za stworzenie bardzo ciekawej postaci oficera na emeryturze, który z powodów losowych musiał odmienić swoje życie. To zresztą para, którą widz natychmiast zaczyna darzyć sympatią. Zaczyna im także kibicować w uczuciach.

Jest też młodziutka i naiwna jeszcze Daisy, jest kucharka pani Patmore. Jest też Gwen, która pragnie awansować i stać się sekretarką. O awansie na pokojowca lorda marzy także poczciwy William, który podkochuje się w Daisy, ale jej imponuje Thomas.

W gronie służby są także ci, których można określić mianem złego charakteru - cyniczny, pewny siebie pokojowiec Thomas oraz pani O`Brien - służąca, która wraz z Thomasem intryguje przede wszystkim przeciwko panu Batesowi, choć nie tylko...

Mimo że to są dwa różne światy - rodzina lorda i służba, to jednak jest więź, która je łączy. Carson pracuje tu od lat, jego ulubienicą jest Mary. Pani Hughes i 0`Brien służą lordostwu od dawna, ta ostatnia jest czasem nazywana przez lordę Corę mianem przyjaciółki. Z kolei Sybill stara się pomóc pokojówce Gwen zmienić pracę i awansować w hierarchii społecznej.

Element komediowy wprowadza rywalizacja pomiędzy dwoma damami - Violet Crawley, matką lorda Granthama (w tej roli świetna Maggie Smith) i matką Matthew, kuzyna lorda Granthama, który ma dziedziczyć posiadłość - Isobel Crawley.

Z ogromną przyjemnością obejrzałam perypetie mieszkańców Downton Abbey. Te 7 odcinków przeleciało tak szybko, że już czekam na drugą serię, która być może nie będzie już tak względnie beztroska, skoro wybucha wojna, która z pewnością w jakiś sposób odmieni życie tych ludzi.

Bardzo polecam ten serial. Już sama czołówka z głównym motywem muzycznym sprawia miłe wrażenie, a trzeba dodać, że to jak zwykle solidna produkcja brytyjskiej telewizji ITV, która w ostatnich latach przygotowała także kilka ekranizacji prozy Jane Austen.

10 komentarzy:

kasia.eire pisze...

a na jakim kanale olgądałaś? Pytam, bo teraz olgądam na Tvn Style, ale drugą serię mogłabym już na Sky, czyli jakimś brytyjskim kanale, żeby nie czekać. Uwielbiam kostiumowe seriale

Gosia pisze...

Witam,
oglądałam całość filmu nagranego w brytyjskiej telewizji.
Lektor jednak mi przeszkadza, wolę słuchać oryginalną ścieżkę dźwiękową.

montgomerry pisze...

A jest na tvn style??? ja to jednak jestem zacofana.
pozdrawiam serdecznie

Anonimowy pisze...

ja to nagrywam z TVN Style na chomiku kmilewe, folder seriale

Anonimowy pisze...

Właściwie to pytanie techniczne, nie dotyczące "Downton Abbey" - czy forum Halsztuk, do którego link znajduje się na tej stronie, istnieje? Gdy klikam, pojawia się informacja, że "File not found"! :(

Pemberley pisze...

Jednak obejrzałaś i ci się podobało, cieszę się ogromnie :)

Stara Pisarka pisze...

Trochę nie na temat: chciałam tylko pogratulować interesującego blogu.
Z pozdrowieniami - Stara Pisarka

Gosia pisze...

Jeśli chodzi o forum Halsztuk, proszę spróbować pod tym adresem: http://www.halsztuk.pl/
Ale nie daję gwarancji czy tam jest to forum, bo od dawna na niego nie zaglądam.

Montgomery - Pozdrawiam. :)

Pemberley - Wreszcie znalazłam czas i ochotę i nie żałuję, bo serial jest świetny. Było warto. Dziękuję za podpowiedź. :)

Stara Pisarka - serdecznie dziękuję za miłe słowa. :)

Radosiewka pisze...

Zachęciłaś mnie do tego serialu. Dopiero niedawno polubiłam seriale kostiumowe i historyczne, ale nadal muszę przekonać się do tych brytyjskich;)

Gosia pisze...

@Radosiewka

Bardzo polecam brytyjskie seriale kostiumowe, zwłaszcza według prozy Elizabeth Gaskell (North and South, Cranford), Jane Austen (tu nie trzeba chyba wymieniać) i Karola Dickensa (Little Dorrit, Bleak House, Our Mutual Friend). O wszystkich pisałam na swoim blogu. Zachęcam do ich obejrzenia.