Przejdź do głównej zawartości

Lubimy czytać biografie

Lubię czytać biografie, zwłaszcza osób, które żyły w ciekawych, choć trudnych czasach. Bo dotyczą realnego życia, realnych ludzi. Dzięki nim łatwiej wyobrazić sobie jak naprawdę żyło się kiedyś, łatwiej wyobrazić sobie tamten czas i tamtych ludzi.
Chcę tu opisać trzy książki, które przeczytałam jednym tchem. Pierwszą z nich są "Wspomnienia wojenne" Karoliny Lanckorońskiej, spisane w latach 1945-1946.
Profesor Karolina Lanckorońska jest ostatnią przedstawicielką znakomitego rodu Lanckorońskich z Brzezia. Urodzona w roku 1898, przeżyła cały XX wiek, będąc świadkiem i uczestnikiem wielu historycznych wydarzeń. Jako jedyna dziedziczka gromadzonej w XIX i XX wieku kolekcji rodu Lanckorońskich poczuwała się do szczególnej odpowiedzialności wobec Polski, w 1994 roku przekazała rodakom (zamkom na Wawelu i w Warszawie) niezwykły dar - dzieła sztuki, których wartość artystyczna i historyczna nie ma sobie równej w Polsce. Swoje dramatyczne i heroiczne losy z okresu II wojny światowej utrwaliła w napisanych już po wojnie "Wspomnieniach wojennych". Zaczynają się one z chwilą zajęcia Lwowa przez wojska radzieckie w 1939 roku, a kończą na zwolnieniu z obozu koncentracyjnego w Ravensbrück w kwietniu 1945. Pokazują niezwykłą osobowość autorki, jej wulkaniczny temperament, zaradność, lwią odwagę, przekonanie do swoich racji i umiejętność działania w niejednokrotnie ekstremalnych sytuacjach. To doskonały portret kobiety silnej i imponującej swą bezkompromisową postawą wobec zła.
Warto przypomnieć , że Lanckorońska zorganizowała z ramienia polskiej Rady Głównej Opiekuńczej opiekę nad więźniami w Generalnym Gubernatorstwie. Niebanalna osoba, w niebanalnych czasach. Świetnie napisana książka. I - jak to ktoś określił słusznie - lektura tych wspomnień to lekcja prawdziwego patriotyzmu i oddania Wielkiej Sprawie. Próżno szukać obecnie takich ludzi, zostało ich niewielu. Takie książki powinny być czytane w szkołach.

Druga książka to "W ogrodzie pamięci" Joanny Olczak-Ronikier. Pięknie
edytorsko wydana, ze zdjęciami w sepii, rodzinna saga Horowitzów i Mortkowiczów.
Akcja tej rodzinnej sagi toczy się w Warszawie, Paryżu, Moskwie, Bombaju, Ostendzie i Nowym Yorku, w burżuazyjnych salonach, europejskich kurortach, w carskim więzieniu, sowieckich łagrach i okupacyjnych kryjówkach. Jej bohaterami są - połączeni więzami krwi - kupcy i socjaliści, bankierzy i emancypantki, francuscy bankierzy i polscy intelektualiści, słynny wydawca, oficer kontrwywiadu, bohaterski lotnik RAF-u, amerykański psychiatra. Cztery pokolenia i ponad sto pięćdziesiąt lat trudnych wyborów, prób asymilacji, szukania własnego miejsca na Ziemi i prawdziwych ludzkich namiętności, których z całą pewnością starczyłoby na niejeden świetny scenariusz filmowy - tym wszystkim dzieli się z czytelnikiem autorka opowiadając historię swojej licznej rodziny.
Książkę czytałam z dużym zainteresowaniem, bo i pojawiały się w niej takie osoby jak Józef Piłsudski. A losy członków rodziny i ich wybory drogi życiowej były frapujące.

Ostatnio przeczytaną przeze mnie biografią jest książka "Był dom... Wspomnienia" Anny Szatkowskiej - córki Zofii Kossak-Szczuckiej (Szatkowskiej).
Bogato ilustrowana, niezwykła historia rodziny Kossaków osnuta wokół XX-wiecznej historii Polski! Wspomnienia Anny Szatkowskiej odnoszą się do losów rodziny Kossaków (dziadkowie z rodziny Kossaków, matka: Zofia Kossak-Szczucka). Dzieje rodzinne pokrywają się nieuchronnie z ówczesną, skomplikowaną historią Polski. Wspomnienia sięgają od lat przedwojennych, przez okres wojny, po lata 60-te. Autorka oddaje specyfikę tamtego czasu, przedstawia historię barwną, pełną drobiazgów, jednocześnie wierną faktom. Przez karty książki przewijają się znane postacie historyczne, przyjaciele i znajomi autorki. W każdej z tych postaci odbija się jakaś część dziejów Polski i Europy. Najważniejszą rolę odgrywa w książce matka autorki, Zofia Kossak, której działalność staje się punktem odniesienia do własnego życia Anny Szatkowskiej. Niewątpliwym dodatkowym atutem wspomnień jest przejmująca, zarejestrowana dzień po dniu, szczegółowa relacja z Powstania Warszawskiego. W obrębie książki znalazły się bowiem obszerne fragmenty dziennika spisywanego kilka tygodni po upadku Powstania. Pięknie nakreślony jest okres przedwojenny, a najbardziej wstrząsający jest dziennik z Powstania Warszawskiego, gdzie prosto opisany codzienny heroizm splata się z grozą wojny, która dotyczy każdego jej uczestnika.

Komentarze

Anonimowy pisze…
Z tych książek których piszesz w tym poście ja czytałam tylko jedną: "W ogrodzie pamięci". Fantastyczna książka - świetne napisana, cudownie wydana i opowiadająca niesamowite historie rodzinne.
Teraz muszę się rozejrzeć za dwiema pozostałymi pozycjami ;)
Anonimowy pisze…
A, mogę jeszcze polecić "Rodzinną historię lęku" Agaty Tuszyńskiej. Książka opowiada historię dziennikarki, która dowiaduje się, że jej matka jest Żydówką. Rozpoczyna więc wędrówkę śladami najbliższych, chcąc poznać jak najwiecej faktów.
Gosia pisze…
Wszystkie trzy książki, o których wspominam są ciekawe. Opowiadają o losach rodzin na początku XX wieku, o trudnych wyborach, o trudnych czasach. I mówią wiele o historii, która często brutalnie przetaczała się przez życie jednostek. Mówią także o odwadze, harcie ducha, który pomaga znieść z godnością największe próby.

Popularne posty z tego bloga

O ekranizacjach "Jane Eyre" ze szczególnym wskazaniem na jedną

Powstało wiele ekranizacji powieści Charlotte Bronte "Jane Eyre". Ja sama znam ich osiem. Wersje pełnometrażowe to: z 1943 r. z Orsonem Wellesem, z 1970 r. z Georgem C. Scottem i Susannah York, z 1996 r. w reż. Franco Zefirelli`ego z Williamem Hurtem i Charlotte Gainsburg, z 1997 r. z Ciaranem Hindsem i Samanthą Morton oraz najnowszą z 2011 r. z Michaelem Fassbenderem i Mią Wasikowską (pisałam już o niej na tym blogu). Znam też ekranizacje tej powieści, które powstały w postaci miniseriali: z 1983 r. z Timothy Daltonem i Zelah Clark, z 2006 r. z Toby Stephensem i Ruth Wilson, a wreszcie wersję czeską pt. "Jana Eyrova" z 1972 roku. Mam więc, jak widać, niejakie porównanie. Nie wszystkie oglądałam ostatnio, ale w ciągu ostatnich kilku dni przypomniałam sobie cztery. W wersji z 1970 roku z Georgem C. Scottem i Susannah York bardzo podobał mi się główny motyw muzyczny - utwór, który trudno zapomnieć - temat miłosny. Film trwa półtorej godziny. Zaczyna się z chwil...

Tajemnica Abigel

Ten film pamiętam do dziś. Było to w latach 80., kiedy prawdopodobnie dwukrotnie pokazywano w naszej telewizji ten 4-odcinkowy węgierski serial. Serial opowiada o węgierskiej nastolatce, którą w czasie II WŚ ojciec musiał dla bezpieczeństwa umieścić w surowej szkole religijnej na prowincji. Gina początkowo buntuje się przeciwko szkolnym rygorom i czuje się wyobcowana wśród innych uczennic, próbuje uciekać; ostatecznie pojmuje powagę sytuacji. Jej powiernikiem staje się stojąca w ogrodzie statua postaci zwanej Abigél, która według miejscowej tradycji pomaga osobom pozostawiającym w trzymanym przez posąg naczyniu ukryte karteczki z życzeniami. Czy to tylko szkolna, dziecięca legenda, czy też ktoś naprawdę odbiera pozostawiane u Abigél wiadomości? Akcja dzieje się w czasie II wojny światowej na pensji dla dziewcząt, prowadzonej przez surowego dyrektora i siostry diakonisy. Przywieziona tu przez swego ojca, generała, i pozostawiona na czas bliżej nieokreślony, Georgina Vitay źle się czuj...

When call the heart...

Zanim opowiem o serialu "When call the heart", powstałym na motywach książki o tym samym tytule, kilka słów wstępu. Pisarka Janette Oke to córka pionierów, urodzona w kanadyjskim stanie Alberta w 1935 roku. Jest autorką ponad 70 powieści, z których 32 zostało przetłumaczonych na 14 języków. Jest laureatką nagród Stowarzyszenia Wydawców Chrześcijańskich za znaczący wkład w literaturę. Ma fanów na całym świecie. O tej kanadyjskiej pisarce dowiedziałam się kilka lat temu po obejrzeniu filmu "Miłość przychodzi powoli" (Love come softly). Jego fabuła jest prosta: młode małżeństwo: Marty i Aaron Claridge'owie wyruszają na Zachód w poszukiwaniu miejsca na dom i na założenie rodziny. Niestety Aaron ginie. Jako że zima jest coraz bliżej, Marty nie ma możliwości powrotu na Wschód. Samotny wdowiec - Clark Davis, wychowujący około dziewięcioletnią córkę Missie, proponuje, by Marty wyszła za niego za mąż i przeczekała w ten sposób do wiosny. W zamian za opiekę nad domem i...