"Shirley" to kolejna gruba książka z cyklu Bronteanów, tym razem jej autorką jest Charlotte Bronte. Pierwsze, na co zwraca się uwagę, otwierając tę powieść, to nieco mylący tytuł pierwszego rozdziału: "Z Księgi Kapłańskiej", tak jakby książka dotyczyła stanu kapłańskiego. Tymczasem to jedynie sam początek powieści, który pokazuje postaci, które nie są aż tak istotne dla całości utworu. Po drugie rzucają się w oczy jedne z pierwszych zdań książki: "Czy liczysz na sentymentalizm, poezję, rozmarzenie? Czy spodziewasz się płomiennych uczuć, ekscytacji i melodramatu? Ucisz swoje oczekiwania, sprowadź się na ziemię. Leży przed Tobą coś autentycznego, prozaicznego i namacalnego. Rzecz tak nieromantyczna jak poniedziałkowy poranek, gdy wszyscy posiadający miejsce pracy mają obowiązek powstać i do niego się udać ". Nie jest to całkiem prawda, gdyż jest w tej książce miejsce na miłosne rozterki, cierpienia, rozczarowania i szczęśliwe zakończenia. Po trzecie łatw...
Blog o książkach i filmach