Przejdź do głównej zawartości

Narzeczony mimo woli (The Proposal)

Rzutka bizneswoman Margaret Tate (Sandra Bullock), podpora potężnego nowojorskiego wydawnictwa, postanawia wyjść za mąż za swego asystenta Andrew Paxtona (Ryan Reynolds), którego traktowała dotąd więcej niż bezceremonialnie. Zmuszają ją do tego fikcyjnego związku niespodziewane okoliczności. Kobieta jest Kanadyjką. Chce uzyskać amerykańskie obywatelstwo, ponieważ grozi jej deportacja z powodu zaniedbania procedur wizowych.
Obsada: Sandra Bullock, Ryan Reynolds, Mary Steenburgen, Betty White, Craig T. Nelson
.

W ostatnim czasie mam na bakier z komediami romantycznymi. Generalnie lubię ten gatunek filmowy, ale ostatnio trafiam na takie produkcje, które mnie do siebie nie przekonują.
Obejrzałam właśnie film "Narzeczony mimo woli". No i zachwycona nie jestem.
Owszem, przyjemnie było popatrzeć, zwłaszcza, że widoki ładne (kręcone przeważnie w Massachusetts, a nie na Alasce - podobno ekipa musiała przemalować kilkanaście szyldów, by sklepy wyglądały na alaskańskie) i w sumie nie było najgorzej, ale w komediach romantycznych szukam czegoś więcej, czegoś co mnie rozbawi i wzruszy. Tu brakowało mi trochę dobrych pomysłów, wszystko było zbyt schematyczne. Nie będzie to z pewnością moja ulubiona komedia romantyczna.
Główny bohater w ogóle według mnie do Sandry nie pasował, wydawał się za młody. Chemii między nimi zero. Zastanawiałam się, kiedy to on zdążył zakochać się w Margaret?
Sandra wygląda bardzo dobrze, zwłaszcza w negliżu, figurę ma świetną. Może to on po prostu wyglądał zbyt młodo? (Czasami przy tym przypominał mi młodego George`a Busha...)
Najbardziej podobała mi się obsesja Margaret na punkcie pewnego koca ;)
Także striptease w klubie był elementem rozweselającym. Wykonany został przez jedynego w mieście stripteasera, którego występy budziły zachwyt pań z okolicy, a zwłaszcza babci bohatera. Najciekawsze, że ten pan pełnił w miasteczku też inne funkcje. Zabawne były też sceny z początku filmu, gdy Sandra jako szefowa wydawnictwa budziła postrach wśród swoich podwładnych.
Ogólnie film da się obejrzeć, ale bez rewelacji.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O ekranizacjach "Jane Eyre" ze szczególnym wskazaniem na jedną

Powstało wiele ekranizacji powieści Charlotte Bronte "Jane Eyre". Ja sama znam ich osiem. Wersje pełnometrażowe to: z 1943 r. z Orsonem Wellesem, z 1970 r. z Georgem C. Scottem i Susannah York, z 1996 r. w reż. Franco Zefirelli`ego z Williamem Hurtem i Charlotte Gainsburg, z 1997 r. z Ciaranem Hindsem i Samanthą Morton oraz najnowszą z 2011 r. z Michaelem Fassbenderem i Mią Wasikowską (pisałam już o niej na tym blogu). Znam też ekranizacje tej powieści, które powstały w postaci miniseriali: z 1983 r. z Timothy Daltonem i Zelah Clark, z 2006 r. z Toby Stephensem i Ruth Wilson, a wreszcie wersję czeską pt. "Jana Eyrova" z 1972 roku. Mam więc, jak widać, niejakie porównanie. Nie wszystkie oglądałam ostatnio, ale w ciągu ostatnich kilku dni przypomniałam sobie cztery. W wersji z 1970 roku z Georgem C. Scottem i Susannah York bardzo podobał mi się główny motyw muzyczny - utwór, który trudno zapomnieć - temat miłosny. Film trwa półtorej godziny. Zaczyna się z chwil...

Polskie kryminały z górami w tle

     W ciągu ostatnich trzech lat przeczytałam bardzo dużo książek, w większości były to kryminały. Nie opisywałam ich na blogu, ale w zeszycie, w którym ostatnio prowadzę zapiski. Muszę przyznać, że jakość polskich kryminałów jest bardzo różna. Kiedy patrzę na listę autorów, których książki przeczytałam, to wśród ulubionych pisarzy znaleźli się: Małgorzata Rogala (19 książek), Robert Małecki (15 książek), Mieczysław Gorzka (14 książek), Jędrzej Pasierski (11 książek), Tomasz Duszyński (10 książek), Marek Stelar (10 książek), Krzysztof Bochus (9 książek), Krzysztof Koziołek (9 książek), Przemysław Borkowski (8 książek), Katarzyna Wolwowicz (8 książek) i Ida Żmiejewska (8 książek). Na pewno sięgnę po prawie każdy, którego akcja toczy się w górach.  Stąd moja subiektywna lista górskich kryminałów, większość jest wartych polecenia. Kolejność w sumie jest przypadkowa.  1. Sławek Gortych - cała Karkonoska Seria Kryminalna.  Uwielbiam Karkonosze, a dodatkowo atm...

When call the heart...

Zanim opowiem o serialu "When call the heart", powstałym na motywach książki o tym samym tytule, kilka słów wstępu. Pisarka Janette Oke to córka pionierów, urodzona w kanadyjskim stanie Alberta w 1935 roku. Jest autorką ponad 70 powieści, z których 32 zostało przetłumaczonych na 14 języków. Jest laureatką nagród Stowarzyszenia Wydawców Chrześcijańskich za znaczący wkład w literaturę. Ma fanów na całym świecie. O tej kanadyjskiej pisarce dowiedziałam się kilka lat temu po obejrzeniu filmu "Miłość przychodzi powoli" (Love come softly). Jego fabuła jest prosta: młode małżeństwo: Marty i Aaron Claridge'owie wyruszają na Zachód w poszukiwaniu miejsca na dom i na założenie rodziny. Niestety Aaron ginie. Jako że zima jest coraz bliżej, Marty nie ma możliwości powrotu na Wschód. Samotny wdowiec - Clark Davis, wychowujący około dziewięcioletnią córkę Missie, proponuje, by Marty wyszła za niego za mąż i przeczekała w ten sposób do wiosny. W zamian za opiekę nad domem i...