Przejdź do głównej zawartości

500 dni miłości

Tom (Joseph Gordon-Levitt) jest nieszczęśliwym i niepoprawnym romantykiem, który zarabia na życie wymyślając teksty na pocztówki z życzeniami. Gdy jego dziewczyna, Summer (Zooey Deschanel), odchodzi od niego, zrozpaczony postanawia wrócić myślami do ich 500 dni razem, aby odkryć, co poszło źle. Ostatecznie refleksje Toma pozwolą mu na nowo odkryć jego prawdziwą życiową pasję...

Niebanalna to komedia romantyczna. Rzecz o chłopaku i dziewczynie, ale w tym związku trwającym tytułowe 500 dni, to chłopak wierzy w miłość, jako romantyczne uczucie, które wiąże ludzi, a dziewczyna jest tą, która woli luźny związek, w którym po prostu dobrze się bawi.

Przy tym bohater ma dwóch przyjaciół i siostrę, którzy komentują jego działania i próbują mu pomóc w podejmowaniu różnych decyzji, służą mu radami opartymi na swoim gorszym lub lepszym doświadczeniu.

Film jest zbudowany na scenach pochodzących z różnych etapów tego związku. Dlatego mamy przeskoki w czasie, retrospekcje. A raz w relacjach między bohaterami jest dobrze (gdy na początku dobrze im jest ze sobą), a raz źle (gdy z czasem okrywają dzielące ich różnice zainteresowań i gustów). Znamienna jest scena, w której wyobrażenia bohatera są zestawione z rzeczywistością. Bardzo to smutne, bo niestety tak właśnie jest w życiu, ono nigdy nie jest takie, jakiego chcemy. Przy tym reżyser bawi się w mieszanie gatunków filmowych, mamy nawet scenę rodem z musicalu.

Film mówi o tym, czy spotkanie drugiego człowieka to przypadek czy przeznaczenie. Czy miłość naprawdę istnieje? Kiedy czujemy, że ta właśnie osoba jest tą jedyną?

Bohater ma chłopięcą sylwetkę i ubiera się w chłopięcym stylu, co ma, jak sądzę, podkreślać jego naiwność życiową (np. uważa, że "Absolwent" skończył się happy endem). Dopiero, gdy przechodzi przez te 500 dni miłości do Summer, nabiera doświadczenia, pozbywa się złudzeń, zmienia pracę, dojrzewa i symbolicznie zmienia także swój styl ubierania. Po pełnym młodzieńczej miłości lecie (Summer) nadchodzi jesień (Autumn), być może jest to wreszcie dojrzałe, odwzajemnione uczucie.

Ciekawy jest soundtrack, zawierający piosenki spod znaku soft rocka i indie popu, który powoduje, że film ogląda się jeszcze lepiej.

Komentarze

kazika pisze…
Gosiu jak zwykle zdaje się na Twój gust:) nie oglądałam poprzednich bo mam średnio ciekawy okres w życiu, i obawiam się, że coś przygnębiającego by mnie jeszcze bardziej dobiło... ale obiecuję z czasem się przy nich udzielić :)

Popularne posty z tego bloga

Polskie kryminały z górami w tle

     W ciągu ostatnich trzech lat przeczytałam bardzo dużo książek, w większości były to kryminały. Nie opisywałam ich na blogu, ale w zeszycie, w którym ostatnio prowadzę zapiski. Muszę przyznać, że jakość polskich kryminałów jest bardzo różna. Kiedy patrzę na listę autorów, których książki przeczytałam, to wśród ulubionych pisarzy znaleźli się: Małgorzata Rogala (19 książek), Robert Małecki (15 książek), Mieczysław Gorzka (14 książek), Jędrzej Pasierski (11 książek), Tomasz Duszyński (10 książek), Marek Stelar (10 książek), Krzysztof Bochus (9 książek), Krzysztof Koziołek (9 książek), Przemysław Borkowski (8 książek), Katarzyna Wolwowicz (8 książek) i Ida Żmiejewska (8 książek). Na pewno sięgnę po prawie każdy, którego akcja toczy się w górach.  Stąd moja subiektywna lista górskich kryminałów, większość jest wartych polecenia. Kolejność w sumie jest przypadkowa.  1. Sławek Gortych - cała Karkonoska Seria Kryminalna.  Uwielbiam Karkonosze, a dodatkowo atm...

O ekranizacjach "Jane Eyre" ze szczególnym wskazaniem na jedną

Powstało wiele ekranizacji powieści Charlotte Bronte "Jane Eyre". Ja sama znam ich osiem. Wersje pełnometrażowe to: z 1943 r. z Orsonem Wellesem, z 1970 r. z Georgem C. Scottem i Susannah York, z 1996 r. w reż. Franco Zefirelli`ego z Williamem Hurtem i Charlotte Gainsburg, z 1997 r. z Ciaranem Hindsem i Samanthą Morton oraz najnowszą z 2011 r. z Michaelem Fassbenderem i Mią Wasikowską (pisałam już o niej na tym blogu). Znam też ekranizacje tej powieści, które powstały w postaci miniseriali: z 1983 r. z Timothy Daltonem i Zelah Clark, z 2006 r. z Toby Stephensem i Ruth Wilson, a wreszcie wersję czeską pt. "Jana Eyrova" z 1972 roku. Mam więc, jak widać, niejakie porównanie. Nie wszystkie oglądałam ostatnio, ale w ciągu ostatnich kilku dni przypomniałam sobie cztery. W wersji z 1970 roku z Georgem C. Scottem i Susannah York bardzo podobał mi się główny motyw muzyczny - utwór, który trudno zapomnieć - temat miłosny. Film trwa półtorej godziny. Zaczyna się z chwil...

Rodzina Połanieckich - polski film kostiumowy

Pełna ciepła i liryzmu miłosna historia, a w tle ziemiańskie dworki i Warszawa końca XIX wieku. Realistyczny obraz miłości wielkiej, ale trudnej. Opowieść o tradycji i przywiązaniu do rodzinnych stron, godności i honorze, utrzymana w nastrojowo- refleksyjnym klimacie. W Polsce nie kręci się zbyt wielu filmów kostiumowych, a właściwie w ostatnich latach nie kręci się ich wcale. Bum na podobne produkcje nastąpił w latach 70., kiedy to powstało kilka z nich, a wśród nich "Rodzina Połanieckich" - ekranizacja powieści noblisty, Henryka Sienkiewicza, o czym przypomina czołówka serialu. Powieść powstała w 1895 roku, nie jest co prawda arcydziełem, ale film jest moim zdaniem jednym z najlepszych polskich filmów kostiumowych, na równi z ekranizacją "Lalki" wg powieści Bolesława Prusa. Trudno oczywiście porównywać polskie dokonania z dorobkiem telewizji BBC, która specjalizuje się m.in. w produkcji kostiumowców, jednak zaletą naszych produkcji jest to, że opowiadają o XIX wi...