Przejdź do głównej zawartości

Stealing Heaven (Abelard i Heloiza)

Słynny na całą Francję filozof i nauczyciel Abelard, stosujący niekonwencjonalne metody nauczania, poznaje wykształconą i piękną bratanicę kanonika Heloizę. Wuj zamierza znaleźć dla niej odpowiedniego - bogatego i wpływowego męża. Abelard stroni od kobiet, bo postanowił żyć w czystości i poświęcić się całkowicie nauce. Uważa że w ten sposób najlepiej będzie służył Bogu. Jednak kiedy poznaje Heloizę, wszystko się zmienia. Dziewczyna wystawia na próbę jego postanowienia. Abelard nie potrafi oprzeć się namiętności i pożądaniu. Nie dba już także o to, że wiążąc się z Heloizą, postępuje niewłaściwie, że jest nielojalny wobec jej wuja, u którego znajduje się w gościnie. Wuj nakrywa kochanków i rozdziela ich. Heloiza zachodzi w ciążę. Kanonik nie może pogodzić się z hańbą, która spadła na jego dom, więc postanawia zemścić się na kochankach i wymierzyć Abelardowi sprawiedliwość...
Na podstawie opowiadania Marion Meade. W rolach głównych: Derek de Lint, Kim Thomson.
"Stealing Heaven" (co można przetłumaczyć jako "Wykradając niebo") opowiada tragiczną historię jednej z największych par miłosnych w historii literatury - Heloizy i Abelarda. To film o zakazanej miłości, która jest silniejsza od zobowiązań, wiary, potrafi przetrwać najcięższe próby, choć pozostawia kochanków okaleczonych - psychicznie i fizycznie.
W tym ujęciu to Heloiza jest niezależnym duchem, buntownikiem, dla miłości zdolna jest zrobić wszystko. W Abelardzie, od momentu gdy poznaje Heloizę, toczy się wewnętrzna walka między duchowym i cielesnym, tym co anielskie i pokusami szatana. Uważa, że to co go spotkało jest karą za grzech, za sprzeniewierzenie się Bogu i własnemu powołaniu jako nauczyciela. Potrafi zrezygnować z rodziny i miłości, choć nadal kocha Heloizę. Ona dla Abelarda wstępuje do klasztoru, choć takie życie jej nie odpowiada, nie ma powołania, nie lubi klasztoru. Uprzedza go, że dla niej to on jest Bogiem, w krucyfiksie w klasztornej kaplicy umieszcza niczym relikwię piórko kojarzące się jej z chwilami szczęścia z Abelardem. Przez całe lata pracuje dla klasztoru, ale w godzinie śmierci przytula do piersi ten symbol ich miłości i rzuca o ścianę krucyfiksem jakby przeklinała Boga.
Bardzo podobały mi się w tym filmie śpiewy gregoriańskie, znacznie mniej muzyka, która jest chyba zbyt nowoczesna (syntezatory) i trochę mi się kłóciła z epoką i akcją. W scenach miłosnych postawiono na eksponowanie fizyczności - może po to, by ich miłość wydawała się należeć bardziej do sfery profanum, choć Abelard gdy widzi nagą Heloizę mówi: "Jesteś niewinna jak kościół". Film dobrze mi się oglądało, choć wzbudził u mnie mocno mieszane uczucia. Kilka scen jest bulwersujących m.in. seks w kaplicy klasztornej. Moralnie dwuznaczna jest postać Heloizy, która jednocześnie modli się i przeklina Boga. Gdy wstępuje do klasztoru całuje podstawę krucyfiksu (w którym ukryła piórko) mówiąc do biskupa, że nie jest godna całować Pana, pracuje przez całe życie dla klasztoru i kościoła, a potem rozbija krucyfiks o ścianę.
Świetnie dobrane są główne role: Abelard jest mocno zbudowany, a wydaje się wewnętrznie delikatny, Heloiza wygląda delikatnie - ma burzę rudych włosów, subtelne rysy twarzy i wiotkie kobiece kształty - a wydaje się silną i niezależną osobowością.

Heloiza (1101-1162) i Pierre Abelard (1079-1142) są pochowani obok siebie na cmentarzu Père-Lachaise w Paryżu.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O ekranizacjach "Jane Eyre" ze szczególnym wskazaniem na jedną

Powstało wiele ekranizacji powieści Charlotte Bronte "Jane Eyre". Ja sama znam ich osiem. Wersje pełnometrażowe to: z 1943 r. z Orsonem Wellesem, z 1970 r. z Georgem C. Scottem i Susannah York, z 1996 r. w reż. Franco Zefirelli`ego z Williamem Hurtem i Charlotte Gainsburg, z 1997 r. z Ciaranem Hindsem i Samanthą Morton oraz najnowszą z 2011 r. z Michaelem Fassbenderem i Mią Wasikowską (pisałam już o niej na tym blogu). Znam też ekranizacje tej powieści, które powstały w postaci miniseriali: z 1983 r. z Timothy Daltonem i Zelah Clark, z 2006 r. z Toby Stephensem i Ruth Wilson, a wreszcie wersję czeską pt. "Jana Eyrova" z 1972 roku. Mam więc, jak widać, niejakie porównanie. Nie wszystkie oglądałam ostatnio, ale w ciągu ostatnich kilku dni przypomniałam sobie cztery. W wersji z 1970 roku z Georgem C. Scottem i Susannah York bardzo podobał mi się główny motyw muzyczny - utwór, który trudno zapomnieć - temat miłosny. Film trwa półtorej godziny. Zaczyna się z chwil...

When call the heart...

Zanim opowiem o serialu "When call the heart", powstałym na motywach książki o tym samym tytule, kilka słów wstępu. Pisarka Janette Oke to córka pionierów, urodzona w kanadyjskim stanie Alberta w 1935 roku. Jest autorką ponad 70 powieści, z których 32 zostało przetłumaczonych na 14 języków. Jest laureatką nagród Stowarzyszenia Wydawców Chrześcijańskich za znaczący wkład w literaturę. Ma fanów na całym świecie. O tej kanadyjskiej pisarce dowiedziałam się kilka lat temu po obejrzeniu filmu "Miłość przychodzi powoli" (Love come softly). Jego fabuła jest prosta: młode małżeństwo: Marty i Aaron Claridge'owie wyruszają na Zachód w poszukiwaniu miejsca na dom i na założenie rodziny. Niestety Aaron ginie. Jako że zima jest coraz bliżej, Marty nie ma możliwości powrotu na Wschód. Samotny wdowiec - Clark Davis, wychowujący około dziewięcioletnią córkę Missie, proponuje, by Marty wyszła za niego za mąż i przeczekała w ten sposób do wiosny. W zamian za opiekę nad domem i...

Polskie kryminały z górami w tle

     W ciągu ostatnich trzech lat przeczytałam bardzo dużo książek, w większości były to kryminały. Nie opisywałam ich na blogu, ale w zeszycie, w którym ostatnio prowadzę zapiski. Muszę przyznać, że jakość polskich kryminałów jest bardzo różna. Kiedy patrzę na listę autorów, których książki przeczytałam, to wśród ulubionych pisarzy znaleźli się: Małgorzata Rogala (19 książek), Robert Małecki (15 książek), Mieczysław Gorzka (14 książek), Jędrzej Pasierski (11 książek), Tomasz Duszyński (10 książek), Marek Stelar (10 książek), Krzysztof Bochus (9 książek), Krzysztof Koziołek (9 książek), Przemysław Borkowski (8 książek), Katarzyna Wolwowicz (8 książek) i Ida Żmiejewska (8 książek). Na pewno sięgnę po prawie każdy, którego akcja toczy się w górach.  Stąd moja subiektywna lista górskich kryminałów, większość jest wartych polecenia. Kolejność w sumie jest przypadkowa.  1. Sławek Gortych - cała Karkonoska Seria Kryminalna.  Uwielbiam Karkonosze, a dodatkowo atm...