To miał być prawdy dzień, o który wołał katyński las. Na pokład weszło wielu, aby o zbrodni wiedział świat. Ostatnie słowa, rozmowy, za chwilę trzeba zapiąć pas, i nagle - huk - pękło niebo i jeden krzyk- giniemy! Kolejny kwiecień w naszych dziejach, już na wieki zostawi ślad. Najsmutniejsza polska wiosna, nad nią zimna smoleńska mgła Prezydencie, na przekór czasom, przypominałeś o tym, że, Bóg, honor i Ojczyzna Rzeczpospolitej to święta rzecz. Panie Prezydencie, Przyjacielu ! tylko prawda ważna jest, Zginąłeś za Nią, za Niepodległą, nie zmieni tego zdrajców szept. Tak polecieli po śmierć na wschód, wybrańcy losu okrutnego, tam dołączyli do żołnierzy z tysiąc dziewięćset czterdziestego. Błogosławieni sprawiedliwi, już nasycili Bogiem się , Pozostawili nam testament, Trzeba wypełnić jego treść. Panie Prezydencie, Przyjacielu ! tylko prawda ważna jest, Zginąłeś za Nią, za Niepodległą, nie zmieni tego zdrajców szept.
Blog o książkach i filmach